TV 69 |
||||||||||
|
Piękne panienki uwielbiające ostry sex we wszystkie dziurki. |
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
|
Amatorki :: Anal :: Azjatki :: BDSM :: Blondynki :: Brunetki :: Dojrzałe :: Fetysze :: Geje :: Grupowy :: Gwiazdy Porno :: Hardcore :: Interracial :: Laski :: Latynoski :: Lesbijki :: Murzynki :: Nastolatki :: Oral :: Owłosione :: Pissing :: Puszyste :: Rajstopy :: Rude :: Shemale :: Wielkie Cyce :: Wielkie Kutasy :: Wytryski :: Zabawki :: Najseksowniejsze panienki w sieci. |
||||||||||
|
Mama wróciła z pracy bardzo zmęczona. Położyła się na łóżku nie zdejmując nawet butów. Jest naprawdę piękną kobietą. 37-letnia szczupła brunetka. Przyniosłem jej kawę. - "Kochany jesteś. Jestem już tak zmęczona, że nie mam nawet siły zdjąć butów". Spojrzałem mimochodem na jej nogi. Leciutko je rozchyliła. Króciutka spódnica odkryła jej czerwone majteczki. Ślicznie wyglądały jej nóżki w szpilkach i czanrych rajstopkach. Nie mogłem się powstrzymać od podziwiania tego widoku. Mama zauwazyła to. Wyglądała na zaniepokojoną. Ale nie zsunęła nóg. Zapytała: - "To może jeszcze zdejmiesz mi buty?" To był żart. Ale byłem już na tyle napolany, że potraktowałem go serio. Usiadłem na podłodze przy niej. Wziąłem jej nóżkę i zsunęłem z niej bucik. |
||||||||||
|
Mama poczerwieniała. Była bardzo zmieszana. - "Co ty robisz Michał? Co to ma znaczyć?" Byłem już bardzo napolany. Czułem zapach jej potu na stópkach. Uderzył mi do głowy. Zdjąłem drugi bucik. Zacząłem wąchać łakomie jej stópki. Robiłem to coraz gwałtowniej. Wyraźnie mnie poniosło. Przyłożyłem jej stókę do swojej twarzy i pocierałem nią. Cudowne uczucie. Ten cudowny, intensywny zapach jej potu....Wziąłem stópkę do ust. Ssałem łapczywie paluszki. Lizałem pięty językiem. Wchłaniałemten słony smak jej potu. Nagle odskoczyłem. Szybko zsunąłem spodnie. Wydobyłem na wierzch swój oręż. O niczym nie myślałem, tylko o tym, żeby to sie w końcu skończyło. Zacząłem sobie szybko walić konia szpecząc: - "Jesteś taka piękna. Nie wiesz nawet, że po kryjomu wąchałem twoją bieliznę..Tak cudownie pachniesz..mamo..." Mama nie reagowała. |
||||||||||
|
Usłyszałem jak szepnęła: - "Chodź tu do mnie biedaku" Położyła swoją stópkę na moim członku. Uciskała go dość mocno. Coraz mocniej. Chciałem tego. Obiema stopami ściskała silnie mojego członka. Bolało. Cudowny ból. Jej stópka bardzo mocno pocierała o mojego małego. Ściągała z niego skórkę. Mama usiadła na podłodze. Dłonią masowała moją męskość. Wsuneła go sobie do ust. Posmakowała najpierw główkę. Potem oplotła go jezyczkiem. Pośliniła całego. Energicznie wsuwała go sobie do gardła. Coraz głebiej i coraz szybciej. Jedyne co potrafiłem z siebie wydobyć to: - "Dalej mamusiu. Zrób mi dobrze...O tak....Rób dobrze synkowi... " Spusciłem się. Z jej wilgotnych warg ciekła sperma. |
||||||||||
|
. Oblizała sie bardzo dokładnie. Połknęła. Oparła się o łóżko i rozchyliła nogi odsłaniając swoją norkę. Była bardzo gęsto zarośnięta. Bujne, czarne włoski wychodziły zza czerwonych majteczek. Sciągnęła pośpiesznie spódnicę, rajstopy i bieliznę. Rzuciła mi swoje majteczki. Były już całe mokre. Pacniały tak intensywnie, że położyłem je sobie na twarzy. Chłonęłem jej zapach. Ale mama była już bardzo zniecierpliwiona. Zabrała majtki i zachęcająco rozwarła jeszcze szerzej nogi. Zbliżyłem sie do jej norki. Już tutaj dosć mocno czułem jej zapach. Kiedy moja twarz znalazła sie przy jej kroczu czułem się jak pijany. Kręciło mi się w głowie. Polizałem ją jezykiem. Słonawy, ostry smak. Chciwie zlizywałem wydzieliny z jej piczki. Wierciłem jezyczkiem w dzierce. Ssałem łechtaczkę. Mama zaczęła się już niespokojnie wiercić i wić. Robiłem o coraz szybciej. Objęła moją głowę. Zacisnęła uda. Myślałem, ze chce mnie udusić, ale za nic nie chciałem opuszczać tego cudownego miejsca. Nagle poczułem fale ciepłej wydzieliny na twarzy. Mama opadłą bezsilnie na plecy. Zlizałem jeszcze wszystko. W podzięce całowałem jej bose stópki. Mama szpnęła: - " Chcę ciebie poczuć synku. W sobie. Pragnę ciebie" - "Nigdy tego nie robiłem z kobietą"- szczerze sie przestraszyłem - "Chodź do mnie malutki. Nie bój się. Będzie ci dobrze ze mną" - "Nie powinnismy mamo, nie chcę" - "Chodź do mnie mój mały mężczyzno. To bedzie przyjemne. Chcę ciebie poczuć w środku" Dłonią objęła mojego małego. Cały drżałem. Przysunęła mnie do siebie. Zanurzyła główkę w mokrej norce. Chwilkę pomasowała jeszcze nim swoją łechtunię. Wsunęła go. Była bardzo mokra więc mój członek własciwie wśliznął się do niej. Westchnęła. Była w środku bardzo cieplutka. Czułem jakby próbowała go wessać jeszcze głebiej jak odkurzacz. Złapała mnie za pośladki. Leciutko podszczypywała i dopychała mojego małego w siebie. Po chwili mogłem już spojrzeć w jej oczy i sam zaczałem pchać. Było mi trochę głupio. Mama powiedziała: - "Patrz na mnie synku. W oczy. Powiedz co robisz swojej mamusi" Była bardzo podniecona, szeptała i jęczała: - "Rżniesz mamusię. Ruchasz mnie jak kurewkę. Mój mały rozbójnik posuwa mnie" Krzyknęła...Przestraszyłem sie..Miała orgazm. Po chwili ja wystrzeliłem. Czułem jak sperma eksploduje w jej wnętrzu. Przyjmowała wszystko. Wstałem z niej. Przytuliła mnie do piersi. Drżałem ale czułem, że ona tez drży. Wsunęła mi swoj sutek do ust. Był twardy jak mały kamyk. Possałem go. Drugi ugniatałem palcami. Byłem jej bardzo wdziećzny za to co mi dawała. Poprosiłem, żeby dała mi wylizać dupcię. Bardzo spodobał jej się ten pomysł. Uklękła na czworaka. Rozchyliłem jej pośladki. Jezykiem znalazłem jej brazowe oczko. - "Wsuń tam jezyczek. Wierć nim" - poprosiła Nie brzydziłem się. Nie wiem dlaczego, ale nie czułem wstrętu. Chciałem tego. Wsunęłam. Wierciłe w jej środeczku. Ten otworek był dużo mniejszy niż jej norka. Dość długo lizałem jej kakaoko. Mama poprosiła, żebym tam w nią wszedł. Juz wiedziałem jak to sie robi. Nie chciał wejść mimo naszych usilnych starań. Mama mocno ośliniła mojego małego. Slina aż z niego ciekła. Jeszcze szerzej rozchyliła nogi. Nie chciał wejść. Kazała mi pchać na siłę. Weszła główka. Jeknęła jak suczka. Przestraszyłem się, że zrobię jej krzywdę. Ale prosła mnie, błagała, zebym wkładał dalej. Wszedł cały. Pchałem mocno. Mama wydawała z siebie chrapliwe jęki. Ręką masowała sobie cipkę. Dostała orgazm. Bolało ją. Ale pozwalał mi dokonczyć w sobie. Kilka silnych pchnięc i wystrzeliłem. Kiedy wyjęłam go z dupci wypłnęła sperma. Bez słowa opadliśmy na podłogę. Piesciłem jej stopki. Oboje byliśmy bardzo spoceni. Mama z wdziecznoscią i uśmiechem patrzyła mi w oczy. |
||||||||||
|
||||||||||
|
Linki |
||||||||||